Hej,

Jak zauważyliście, w tym roku miałam okazję obchodzić Świętego Patryka w najlepszym możliwym na to święto miejscu – Dublinie.

#Jameson zaprosił na te obchody kilka osób z Polski, w tym mnie. Ekipę mieliśmy baaardzo różnorodną, ale jak się później okazało…

Również mega zgraną i zdecydowanie nie chodziło tu tylko o to, że alkohol zbliża ludzi 😉 Tworzyliśmy po prostu fajny team ludzi z różnych „światów’, którzy znaleźli wspólny język.

 

Zaczęliśmy od kolacji w Katedrze samego Świętego Patryka. Nie wiem, jak marce #Jameson udało się to zorganizować, ale zdecydowanie było to mocno nietuzinkowe przeżycie!

Słowiańskiego przykuc był obowiązkowy 😉

 

🙂

Przez następne dni mieliśmy mnóstwo atrakcji. Przygotowywaliśmy własną whiskey – dobieraliśmy jej proporcje, uczyliśmy się tajników robienia typowej Irish Coffe, czy zwiedzaliśmy destylarnię Jamesona.

Są jednak dwie rzeczy, które najbardziej mi się spodobały. Pierwsza to to, że marka Jameson mocno wspiera artystów różnej maści – od muzyków po malarzy, architektów itd.
Natomiast drugą rzeczą jest motto rodziny Jameson, które brzmi ‚Sine Metu’ i co w wolnym tłumaczeniu oznacza ‚bez strachu’.

 

A sama parada w dzień Świętego Patryka robi niesamowite wrażenie. Całe tłumy przebranych ludzi! Prawie Brazylia, tylko bliżej 🙂

Było naprawdę super!

Każdemu kto chciałby spróbować świętowanie Patryka w Dublinie, zdecydowanie polecam! No i destylarnia Jamesona to punkt konieczny do odwiedzenia!

Jeszcze raz wielkie dzięki Jameson za zaproszenie 🙂

Miłego,

Sylwia

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *