Hej Kochani,

Dziś post poświęcony pewnemu mężczyźnie, bardzo ważnej osobistości w moim życiu. Mowa o Leo, którego znacie doskonale ze spamu, który wrzucam na Instagramie lub Fanpage’u 😉

Dlaczego zdecydowałam się napisać o moim przystojnym, kudłatym młodzieńcu? Bo przede wszystkim kocham go nad życie. A poza tym jeśli ktoś zastanawia się czy przygarnąć do domu cudowne stworzenie na czterech łapach, to mam nadzieję, że ten post Was przekona 😉

Leo jest ze mną już 1,5 roku. Do decyzji trochę dorastałam, bo przerażały mnie te poranne wyjścia na spacer, ale kiedy już go trzymałam na rękach nie było opcji, żebym bez niego wróciła do domu…

1

Wy też nie wrócilibyście bez niego, prawda? 🙂

Był wielkości mojego klapka (rozmiar stopy 37)

6

Niechętnie zażywał kąpieli od małego…

2

Psy po prostu lubią swój nieświeży zapach 🙂 < A tak serio zbyt częste kąpiele mogą być dla nich szkodliwe>

No, ale kiedy Leo był już czysty, pachnący, wyczesany to mama zabrała go na sesję…

14

W torbie, do której bez trudu się mieścił 🙂

A piękne zdjęcia zrobił nam Daniel Sobieśniewski

3

4

5

Później Leo „trochę” urósł, a razem z nim moje przywiązanie i miłość do niego. Tak serio serio to nie miałam pojęcia, że aż tak można zbzikować na punkcie czworonoga… 🙂

Ale wracając do Leo, ten czasem próbował ( i próbuje nadal ) się schować

12

Jednak jego puszyste cztery litery nie chcą się mieścić pod stolik 😀

Innym razem kładzie się na plecach i prosi o drapanie…

13

Odmówilibyście? 🙂

Kiedy za dużo marudzę, wie co zrobić…

15

Innym razem wariuje na całego…

7

Po czym słodko zasypia …

8

Jednak ZAWSZE jest przy mnie. Gdy świeci słońce…

11

Ale też wtedy, kiedy nie tylko na zewnątrz pada deszcz.

Przychodzi, patrzy tymi swoimi węgielkami, szczerzy się „do siódemek” i nie ma opcji się dalej dołować.

9

Mówi się ogólnie, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka… Wcześniej wątpiłam, ale teraz w 100% się zgadzam.

On nie zawodzi, nie jest tylko wtedy kiedy jest super. Nie ocenia, nie obsmarowuje za plecami (co jest teraz takie „trendy” u ludzi – dziś tu, jutro tam… jak chorągiewki…)

Obserwuje z boku i mimo, że nie wie o co chodzi (chociaż jednak coraz częściej wydaje mi się, że doskonale kuma KAŻDĄ sytuację)

ZAWSZE JEST TAKI SAM!

10

 

Dobra idę spać, bo się za bardzo sentymentalna robię 😉

Mam nadzieję, że post się Wam spodobał…

Buziak ode mnie i łapa od Leo :*

 

P.S. Leo jest na etapie poszukiwania dziewczyny 😉 Chętne zapraszam do zgłoszeń na mojego maila… Pierwszy etap castingu robię JA 😀

 

4 komentarze

  1. Super, polecam zdecydowanie adopcję psiaka. Ja takiego jednego Charliego przygarnęłam pokryjomu przed chłopakiem. Teraz mam dwie słodkie miłości w domku, puszystego psiaka i kompletnie mu oddanego i wiernego chłopaka Dawida ;p

    Ewelina
  2. Kocham psy! Niestety rodzina nie pozwala mi przygarnac pieska…od malutkiego mama zawsze jak wracalam do domu pytala:”tym razem co „znalazlas”?” zawsze przygarnawalam jakies zwierzatka ale niestety musialam je oddac…na pewno wiem ze jak bd mieszkac juz sama to bd miala takiego swojego Leo 🙂 Pozdrawiam i caluje Sylwuś <3 :*

    Syla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *