Kochani,

Dziś w końcu mam dla Was pierwszy post i odcinek na moim YouTube’ie o Nowym Jorku.

Uwielbiam podróże i często wracam z nich z zachwytem danego miejsca. Każde miejsce ma swój klimat, swoją harmonię i rytm. Jaki jest Nowy Jork? Generalnie potwierdziły się wszystkie stwierdzenia zasłyszane wcześniej.. że „tętni życiem”, że „jest stolicą świata”, że „nie śpi” itd. itp. To wszystko prawda! Jest bardzo nowoczesnym miastem, z niesamowitym urokiem przy tym. Ale najbardziej uwiódł mnie entuzjazm ludzi, których tam spotykasz na ulicach. Wszyscy uśmiechnięci, wszystko jest „wonderfull, amazing, great!”. Chodzisz tam i się uśmiechasz. Co chwila słyszysz, że „wszystko jest możliwe”, że „trzeba spełniać marzenia”, jeden inspiruje się drugim, a nie jeden hejtuje drugiego za wszystko 😉 To szczególnie zauważyłam, gdy w tamtejszej telewizji śniadaniowej gościem był młody aktor, grający w znanym serialu. Rozmawiali w studiu o jego roli, a po chwili wspomniał, że nagrał również ostatnio swój pierwszy singiel. Prowadzące odebrały to z niesamowitym entuzjazmem. „O wspaniale! Masz tyle talentów, świetnie, że próbujesz swoich sił na różnych polach!” A jak byłoby u nas…? „nie ma się za co zabrać”, „w jednym mu nie wyszło, to bierze się za drugie” …Zdecydowanie tego pozytywnego nastawienia do świata moglibyśmy się od nich trochę nauczyć.

Tyle tytułem wstępu. Na moim kanale YouTube został opublikowany odcinek, takie skondensowane wspomnienie wyjazdu, zwiedzania Nowego Jorku i relacja z pokazów. Zobaczcie:

Co warto zobaczyć w Nowym Jorku? Jest magiczny na swój sposób i warto zobaczyć absolutnie WSZYSTKO. Mi się jednak nie udało, bo nasz pobyt w NY City był podporządkowany harmonogramowi pokazów. Z tego co udało nam się zobaczyć to:

Times Square – niby ledy, niby światła, niby nic takiego… a robi piorunujące wrażenie! Zarówno za dnia, jak i nocą! Stoisz i się gapisz, po prostu

Wall Street – koniecznie trzeba zobaczyć najpopularniejszą dzielnicę finansową i zaliczyć randkę z tamtejszym bykiem… 😉 A tak dokładnie dotknąć jąder owego byka, by finansowo dobrze się wiodło!

The Metropolitan Museum of Art i MoMA – jestem jedną z osób, która muzea zwiedza mniej chętnie, ale te dwa miejsca, jak i The New York Public Library oczarowały mnie niesamowicie! Nawet największy laik sztuki i książek powinien tam wejść choć na chwilę…

Grand Central – cudowny dworzec znany z tak wielu filmów… W centrum miasta wieżowców, a utrzymany jakby był z innej epoki.

Flatiron Building – niesamowicie „przystojny” budynek. Obok jest świetny park, do którego można wpaść ze swoim pupilem, by ten się wyszalał… Brakowało mi tam Leona 🙁

Katedra Św. Patryka – i nie tylko, bo każdy kościół, do którego tam wchodziłam robił na mnie piorunujące wrażenie. Może to z powodu neogotyckiej architektury, monumentalnej tak, że spędzona chwila w takim kościele robi się naprawdę podniosła i ważna.

Central Park i Bryant Park – oczywiście ten drugi ma się nijak wielkością do pierwszego, ale szczególnie zimą warto jest tam przyjść. Wokoło wysokie wieżowce, a pośrodku nich mały, śliczny park z malowniczym lodowiskiem.. No, a Central Park… Brak słów generalnie. Przeszłyśmy tam może jedną alejkę, gdyż tego dnia pogoda uraczyła nas temperaturą -16 stopni, ale i tak jestem pod niesamowitym wrażeniem. Utrzymanie zielonej przestrzeni w centrum nowoczesnego miasta to była świetna decyzja.

Southern Hospitality BBQ – to restauracja Justine’a Timberlake’a na Hell’s Kitchen. Było ją widać na filmiku też – zjadłyśmy tam super smacznego burgera… Zresztą nie tylko tam 😀 Burgery to oni potrafią robić!

Hotel Plaza – słynny hotel z „Kevin sam w Nowym Jorku”.

Apple Store – dla entuzjastów jabłkowych miejsce obowiązkowe.

Bergdorf Goodman – jedno z luksusowych centrum handlowych w Nowym Jorku. Same LV, Gucci, Prada i takie takie… To tam upatrzyłam wymarzone Louboutine’y 😉

Magnolia Bakery oraz Laduree – coś dla łasuchów. Pierwsze to słynne miejsce, do którego Carrie Bradshaw z „Sex and the city” wpadała na cupcake’i. Spróbowałam o smaku toffee – nic bardziej słodkiego w życiu nie jadłam! Natomiast Laduree to znane miejsce z makaronikami. Wpadają tam same gwiazdy, ja spotkałam tam znaną światową blogerkę – Kristinę Bazan.

Lodowisko Rockefeller Center – znane również z „Kevin sam w Nowym Jorku”, ale powiem szczerze, że w filmie wyglądało ono na znaaacznie większe..

Staten Island i Statua Wolności – co prawda my płynęłyśmy przy -16 stopniach i przy ostrym wietrze, ale widok wart poświęcenia! Konieczne do zobaczenia.

Joe’s Pizza – To tutaj kręcili sceny z filmu Spiderman.

World Trade Center – 9/11 Memorial & Museum – wzruszające miejsce.. Zresztą widzieliście w filmiku na YouTube’ie moje wzruszenie, jak stamtąd wychodziłyśmy. Poruszające, ale zdecydowanie warte zobaczenia miejsce. Zdajesz sobie sprawę, jak jesteś „mały” wobec tragedii, którą niestety ludzie sami sobie fundują w tych czasach..

21 Century – centra handlowe/outlety – z pustymi rękoma stamtąd na pewno nie wyjdziesz 🙂

To co miałyśmy jeszcze w planach, ale nie udało nam się zobaczyć ze względu na brak czasu to: Broadway, Top of the Rock, Brooklyn Bridge, Empire State Building. Ale… „co się odwlecze to nie uciecze”!

Jeszcze tam z pewnością wrócę, by zobaczyć resztę miejsc.

Napiszcie w komentarzach, jak Wasze wrażenia z posta i filmiku. Jeśli macie jakieś pytania – piszcie śmiało!

Ściskam,

Sylwia

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *