Moi drodzy Czytelnicy,

Dziś post o bieganiu. Często pytacie o to, dlaczego wybrałam bieganie i czy aby tylko bieganie..? Jak u Foresta „Why are you running?!” 😀

Wszystko już tłumaczę…

Enjoy!

 

Jak to się zaczęło? A no tak, że jeszcze jakieś dwa lata temu moja waga wynosiła jakieś 13 kg plus w porównaniu do dziś… Tak, tak serio… 🙂 Jak wtedy wyglądałam? Na tyle fatalnie, że miałam wewnętrzną turbo motywację, by to zmienić. Zaczęłam od ćwiczeń na siłowni z obciążeniami… Jednak okazało się, że to „nie dla mnie”. Mam problem z zatrzymaniem wody w organizmie (jak chyba większość kobiet dziś), więc moje ciało znacznie bardziej potrzebuje dobrego cardio. Potem usłyszałam o Ewie Chodakowskiej … TAK! Ja też 🙂 Robiłam jej ćwiczenia przez kilka miesięcy i naprawdę mi pomagały. <BTW osobiście nie rozumiem negatywnej nagonki na Ewę, gdyż jakby nie było ruszyła i odchudziła wiele Polek, a statystyki nie kłamią… 🙂 > No i później jakoś mimo woli wpadłam na pomysł biegania. Była późna zima. Luty chyba. Było już na tyle ciepło, że nie bałam się wyjść z domu, a zarazem na tyle zimno, że trening i ostre wypociny na świeżym powietrzu sprawiały dużą przyjemność. Rezultaty w cm i wyglądzie sylwetki były najlepiej zauważalne spośród wcześniejszych czynności sportowych. Nie mówiąc już o moim samopoczuciu. Wcześniej wydawało mi się, że to jest jakaś mega nuda biegać przez godzinę… Dopóki nie spróbowałam 🙂 Ulubiona muzyka w słuchawkach, trening na świeżym powietrzu i zmienność otoczenia okazała się mega interesująca i wciągająca. Tak właśnie zachorowałam i uzależniłam się od biegania… 🙂 Dziś jest to mój „zdrowy narkotyk”. Biegam zarówno dla utrzymania sylwetki w dobrym stanie (praca zobowiązuje), ale także ze względu na samopoczucie. Nie ma dla mnie lepszej aktywności na uporządkowanie myśli w głowie, odbicie od szarej rzeczywistości i problemów życia codziennego… Endorfiny zdecydowanie rządzą i człowiek wraca z treningu z innym nastawieniem do wszystkiego. Jeśli chcecie spróbować to gorąco polecam! Pamiętajcie jednak, aby przede wszystkim ZBADAĆ SIĘ, przygotować się do tego odpowiednio, nie rzucać się od razu na długie dystanse (ja osobiście polecam marszobiegi na początek), tak by nie stała Wam się krzywda! Poza bieganiem na dzień dzisiejszy również od czasu do czasu robię uzupełniające treningi na poszczególne partie ciała. Jednak o tym już wkrótce… Wraz z propozycjami outfitów treningowych… Myślę, że Wam się spodoba 😉

Ściskam mocno,

Sylwia

 

image_1

image_2

image

 

9 komentarzy

  1. Droga Sylwio, jestem świeżo upieczoną mamą z duuużym biustem ( w trakcie ciąży zdecydowanie się powiększył) Kiedyś biegałam, lecz nie ukrywam ze obecnie z dwa rozmiary większym biustem nie jest to zbyt przyjemne, czy poleciłabyś jakąś sportową bieliznę która w tym przypadku się sprawdza? Widzę, że również masz czym oddychać stąd moje pytanie 😉 Pozdrawiam Ala

  2. Droga Sylwio, jestem szczupłą osobą,która chce popracować nad wyglądem swojego ciała ( w szczególności brzuch i nogi) choć nie są one do totalnej korekty,ale chciałabym aby moje ciało było wysportowane oraz zgrabne. Myślisz,że bieganie jest dobrym rozwiązaniem do ulepszenia nóg oraz wydobycia mięśni brzucha (widocznych zarysów takich jak Ty masz). Zazdroszczę figury oraz urody 🙂
    Ola 😉

    Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *